Archiwum: Sierpień, 2009

Kategoria: (Pressiton Polska) Autor: Piotr Pawlikowski Data: 31 sie 2009

Sportowy z innego wiekuPamiętasz …? Lata 80-te,to niepojęte, że:

Byliśmy święcie przekonani, że George Michael jest hetero.
Staliśmy w kolejce przed budką telefoniczną za każdym razem, gdy chcieliśmy zadzwonić do domu.
Trwała była uważana była za modną fryzurę – zarówno wśród dziewczyn jak i facetów.
Gwiazda Dirty Dancing Patrick Swayze był symbolem seksu.
Kawałek materiału z Lycry o nazwie “Body” z zapięciem w kroku (nie do opanowania zwłaszcza w połączeniu z alkoholem) był nieodłączną częścią naszej garderoby.
Poduszki na ramiona, im większe, tym lepsze, dawały nam naturalną sylwetkę.
Nie wolno było skakać po podłodze w trakcie słuchania muzyki – rysowały się płyty..
Getry i koszula były oczywistym zestawieniem.
Nasze najpiękniejsze obrazy przedstawiały pary całujące się przy zachodzie słońca, płaczących klaunów i galopujące jednorożce.
Aerobik uprawiało się w stringach założonych na kostium do ćwiczeń.

Rok 2009, wiesz, że żyjesz w roku 2009 gdy:

1. Przez pomyłkę wcisnąłeś kod pin na kuchence mikrofalowej
2. Od kilku lat nie rozłożyłeś pasjansa, używając prawdziwych kart.
3. Masz 15 numerów telefonów do rodziny składającej się z 3 osób.
4. Wysyłasz maila do kogoś, kto siedzi obok Ciebie.
5. Powodem dla którego straciłeś kontakt ze starymi przyjaciółmi jest fakt, że nie masz ich adresu mailowego.
6. Pracujesz od 4 lat przy tym samym biurku, ale dla trzech różnych firm.
7. Twój szef nie daje sobie rady z Twoją pracą.
8. Twoja kolacja składa się z surowej ryby, którą jesz pałeczkami.
10. Dzwonisz, żeby dowiedzieć się, czy rodzina jest w domu, podczas gdy Ty wjeżdżasz do garażu.
11. Wpadasz w panikę, gdy uświadamiasz sobie, że wyszedłeś z domu bez komórki (której nie miałeś przez pierwsze 20 lat swojego życia) i musisz wrócić, żeby ją zabrać.
12. Pierwszą rzeczą, jaką robisz rano po wstaniu z łóżka, to wejście “online” zanim przyniesiesz sobie kubek kawy z ekspresu.
13. Kładziesz głowę na bok, żeby się uśmiechnąć : )
14. Czytasz to, kiwasz głową i się uśmiechasz.
15. Gorzej, już wiesz do kogo prześlesz tego maila.
16 Byłeś zbyt zajęty, żeby zauważyć, że na tej liście brakuje nr 9.
17 Przewinąłeś do góry, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście go tam nie ma.
18. A teraz siedzisz i uśmiechasz się sam do siebie!

Miłego dnia!





Kategoria: (Pressiton Polska) Autor: Wojciech Bachta Data: 31 sie 2009

Treningi siatkówki

Aby Pressiton nie zastygł w pozycji siedzącej, chcemy go wspólnie poruszyć. „Skrawek Nieba” znów jest czynny dla naszych pracowników i mają tam do dyspozycji mini siłownię oraz piłkarzyki. A na dniach może uda się wystartować z regularną grą w siatkówkę. Zapraszamy zawodników do gry.

Być może nie wszyscy wiedzą, ale w minionym tygodniu odwiedził naszą firmę członek zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu, Andrzej Szortyka. Widząc nasz potencjał, postanowił zobaczyć firmę od środka. Zatrzymał się również na kawę i oglądnął przygotowaną specjalnie na tą okazję prezentację o PressitOn(dla zainteresowanych, prezentacja jest w dziale marketingu). Być może również skorzysta z oferty Estate, gdyż wykazał zainteresowanie inwestycją na Florydzie.

I tak minął piąty już tydzień mojej przygody z PressitOnem. Z dnia na dzień coraz lepiej się czuję w zespole, głównie dzięki atmosferze jaka tu panuje.





Kategoria: (Pressiton Polska) Autor: Marta Zadrosz Data: 27 sie 2009

Mowa ciałaAby dobrze wypaść na spotkaniu, nie tylko biznesowym, oprócz wiedzy przekazywanej słownie, powinniśmy również poznać wiedzę na temat mowy ciała. Chodzi przede wszystkim o pierwsze wrażenie bo w sumie mamy dziesięć sekund, zanim nasz rozmówca zadecyduje, czy nas polubił czy nie.

Najważniejsze są gesty i ich interpretacja.

Uśmiech.

Szczery, ciepły – może być dobrym początkiem rozmowy. Symbolizuje człowieka otwartego i kontaktowego

Kontakt wzrokowy:

  • Patrzenie prosto w oczy – oznacza szczerość i prawdomówność. Nie patrzmy na swego partnera biznesowego uparcie przez cały czas – może on poczuć się niekomfortowo, może to również być odczytane jako niechęć do niego samego.

  • Unikanie kontaktu wzrokowego czy patrzenie w bok oznaczać będzie nierzetelność czy zakłopotanie

  • Wzrok rozbiegany świadczy o lekceważeniu lub niechęci do pracodawcy

Gesty
Ważne jest żeby nie przesadzać, czyli nie powtarzać pewnych gestów zbyt długo, bo mogą one być źle poczytane.

  • Zakładanie rąk – oznacza postawę defensywną, zamkniętą na drugą osobę.

  • Kiwanie głową dla poparcia lub zaprzeczenia – ten gest wzmocni naszą odpowiedź.

  • Stukanie palcami o kolano czy biurko – oznacza nerwowość lub fałsz tego , co mówimy.

  • Zaciskanie pięści – oznacza postawę zamkniętą, waleczną, nie skorą do negocjacji.

Mimika twarzy

  • Ściąganie brwi i zaciskanie ust - świadczyć będzie o naszym niezadowoleniu (np. z jakiegoś pytania zadanego nam przez partnera biznesowego) czy wręcz złości.

  • Podnoszenie brwi i otwieranie szeroko ust – symbolizuje człowieka bardzo czymś zdziwionego

Pozycja ciała

  • Zwrócenie ciała w kierunku rozmówcy – pokazujemy w ten sposób, że interesuje nas to, co ma do powiedzenia.

  • Unoszenie ramion- interpretujemy jako zwątpienie.

  • Krzyżowanie rąk i nóg – chcemy w ten sposób powiedzieć „Boję się”. Lepiej siedzieć z nogami złączonymi. Kobieta ubrana w spódnicę powinna te nogi lekko ułożyć w bok, ze zrozumiałych względów.

  • Sylwetka pochylona do przodu ze skrzyżowanymi ramionami – komunikuje zwątpienie i nieufność.

  • Sylwetka pochylona do tyłu ze skrzyżowanymi ramionami – świadczy o nadmiernej pewności siebie.


Dotyk i kontakt fizyczny

  • Uścisk dłoni – (bardzo ważny) – podajemy całą dłoń, zdecydowanie i ściskamy w taki sam sposób.

  • Wyciągnięcie ręki powoli, uścisk delikatny, tylko palcami – uważam za nieszczery, a osoba taka za zamkniętą w sobie, niechętną do rozmowy, bojącą się czegoś.

Spotkanie biznesowe to specyficzna sytuacja. Gestów można w niej używać również na zasadzie blefu, aby na przykład wprowadzić partnera negocjacji w błąd. Kto opanował lepiej język gestów ma dużą przewagę nad swym partnerem biznesowym; lepiej może poprowadzić negocjacje czy przeprowadzić ważną dla siebie transakcję. Nie jest to uważane za coś negatywnego.

A Wy jakie macie zdanie na ten temat?
Przydała Wam się kiedyś wiedza z zakresu mowy ciała?





Kategoria: (Pressiton Polska) Autor: Wojciech Bachta Data: 24 sie 2009

Kasia skąpana w promykach słońca

I kolejny tydzień minął w mgnieniu oka. Ledwo się człowiek odpowiednio nastawił do ciężkiej pracy po długim weekendzie, a tu nadszedł kolejny wolny czas. W ubiegłym tygodniu odbyła się bardzo ważna impreza z punktu widzenia całej naszej firmy.

W minioną środę mieliśmy przyjemność uczestniczyć w konferencji pracowniczej. Poznaliśmy nasze wspólne sukcesy oraz ambitne plany, jakie sobie stawiamy na najbliższą przyszłość. Miała ona jednak nie tylko informacyjny charakter.

Miłym akcentem, a zarazem bardzo ważnym punktem konferencji było nagrodzenie wyróżniających się pracowników i wręczenie im nietypowych nagród. Nasz dział długo główkował nad znalezieniem odpowiednich nagród dla tych właśnie osób, mamy nadzieję, że się nam udało trafić w gusta wyróżnionych. Nie trudno było zauważyć firmowego fotografa, który zadbał by każdy uczestnik znalazł się w kadrze jego zabawki. Na dniach zdjęcia powinny ukazać się na Picasie lub gdzieś indziej w sieci. .

Nietrudno zgadnąć, pod jakim hasłem minął ostatni tydzień, zdecydowanie słowo klucz to konferencja.





Kategoria: (Pressiton Polska) Autor: Marta Zadrosz Data: 21 sie 2009

Pressiton Wednesday

W piękny, słoneczny, letni dzień, 19 sierpnia Anno Domini 2009 roku, w sali konferencyjnej na parterze naszej siedziby zebrali się licznie pracownicy Pressiton Polska….

Zamiar był szczególny i godny pochwały – przybliżyć obecną sytuację w firmie oraz pracę poszczególnych działów – ich sukcesy i cele na przyszłość. Jak się okazało, tematyka konferencji bardzo dobrze trafiła w aktualne nastroje uczestników, którzy uważnie słuchali i gorąco oklaskiwali poszczególne prezentacje i wystąpienia. Po przemówieniach nastąpiło wyróżnienie pracowników, którzy w ostatnim czasie zasłużyli się dla firmy w największym stopniu. Ukoronowaniem konferencji i przedłużeniem miłej atmosfery był wspólny lunch.

Reasumując. Atmosfera zdecydowanie wspierająca sprawny przebieg – uwaga i skupienie z nutką humoru. Prezentacje przygotowane perfekcyjnie z odrobiną „pójścia na żywioł”. A wszystko to okraszone dużą ilością pozytywnej energii i widocznego w każdym elemencie zaangażowania… czyli plan zrealizowany w 100 procentach.

Oczywiście podpytaliśmy o wrażenia naszych pracowników. Dla kontrastu tych, którzy z firma związani są od lat oraz tych, którzy są z nami najkrócej.

Kilka słów od zadomowionych w Pressiton najdłużej:

Olek Wyszyński: “Odkąd pracuję w naszej firmie, to już któraś taka konferencja. Za każdym razem są prowadzone coraz sprawniej, poza tym warunki do tego mamy dużo lepsze niż na początku.Zawsze czekam na moment kiedy głos zabiera ktoś z zarządu, bo można się dowiedzieć jaka jest całościowa strategia firmy i plany na kolejne lata. Miło jest słyszeć o postępach jakie robią poszczególne działy i jak nasza firma się rozwija. Przez te kilka lat widziałem jak się rozrastała i zmieniła się z małej mieszczącej się w ciasnych budynkach w dużą firmę mającą swoją siedzibę z prawdziwego zdarzenia z całym zapleczem technicznym (magazyn, produkcja stolarki).
Cała oprawa tego spotkania była profesjonalnie zorganizowana, miły zwłaszcza był finał w postaci spotkania przy stole.”

Kuba Garbiec: “Uważam, że tego typu konferencje są potrzebne. Sami pracownicy stają się mniej anonimowi, mają szanse poznać ważniejsze aspekty działalności swojej Firmy, oraz przejść tuż obok tej czy innej ważniejszej osoby – być może nawet porozmawiać z samym Prezesem.
Na III Konferencji jedni mówili rzeczowo , drudzy mówili bardzo krótko a  inni mówili, bo musieli. Nie mniej jednak dało się odczuć, że Pressiton , ma duży potencjał by jeszcze wiele wypracować oraz że MY jako pracownicy, mamy w sobie dość poczucia humoru by się śmiać z tego co jest , było … i będzie”

I dla przeciwwagi od najmłodszych sił Pressitonu:

Kamila Kuśmierczyk: „Bardzo się cieszę, że już w pierwszych dniach swojej pracy w PressitOn Polska miałam możliwość tak szczegółowego zapoznania się z profilem działalności wszystkich departamentów oraz przyjrzenia się zatrudnionym tam pracownikom. Uważam, że taka forma spotkania ma charakter nie tylko informacyjny. Motywuje do działania i mobilizuje, a poprzez wspólny posiłek i rozmowy kuluarowe integruje załogę Firmy.”

Dawid Jarecki: „Jestem pod wielkim wrażeniem cyklicznej konferencji PressItOn Polska, w tym z jaką fascynacją oraz zaangażowaniem managerowie opisywali swoje działy. Natomiast za największy plus uważam poczucie humoru prowadzących, które pozwoliło na doskonały kontakt z słuchaczami oraz wspólny posiłek na zakończenie.”

Zapraszamy do przeglądnięcia Galerii III Konferencji Pracowniczej Pressiton Polska -> kliknij tutaj





Kategoria: (Pressiton Polska) Autor: Wojciech Bachta Data: 17 sie 2009

1No to długi weekend już za nami. Jednak żeby do niego dotrwać, każdy musiał się zmierzyć z czterodniowym tygodniem pracy. Paradoksalnie krótki tydzień, wielu osobom mógł się bardzo ciągnąć, a to ze względu na długo wyczekiwany weekend.

W minionym tygodniu postanowiliśmy o rozpoczęciu nowej serii wpisów na firmowym blogu, regularnie będziemy wpisywać informację o savoir vivre. Mamy nadzieję, że pozytywnie wpłynie to na naszą firmę i każdy jeszcze chętniej pojawi się w poniedziałek o 9 w budynku przy ulicy Wały Dwernickiego.

Tydzień minął pod znakiem konferencji Pressiton, która odbędzie się już w najbliższą środę. Serdecznie wszystkich zapraszamy.

Weekend był podwójnie pozytywny, nie dość że był dłuższy niż zawsze, to pogoda była fantastyczna. Praktycznie w całej Polsce, pogoda pozwoliła na wykorzystanie wolnego czasu w sposób, jaki każdy lubi najbardziej.

Byle do weekendu!





Kategoria: (PRESSroom) Autor: Marta Zadrosz Data: 12 sie 2009

801331_94975058

W związku z tym, że coraz bardziej zwraca się uwagę na zasad savoir vivre, postanowiliśmy, że w miesiącu sierpniu przeznaczymy trochę miejsca na Blogu właśnie tej tematyce. Już dziś na Blogu pojawił się pierwszy z cyklu artykułów na ten temat i mamy nadzieje, że Wy również wypowiecie się w tym temacie.

Savoir vivre to nie tylko kwestia tego kto komu się przedstawia pierwszy lub kto komu powinien ustąpić miejsca w tramwaju czy autobusie. To przede wszystkim kwestia kultury języka, stroju, zachowania w biurze. Savoir vivre stał się jednym z najważniejszych wyznaczników profesjonalizmu firmy. Umiejętność właściwego zachowania się w każdej sytuacji przestała być już umiejętnością pożądaną, stała się koniecznością.

Znajomość zasad międzynarodowej etykiety ułatwia odnaleźć się w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji. W kontaktach służbowych, biznesowych oraz w pracy należy przestrzegać hierarchii, ubierać się stosownie do sytuacji, zachować punktualność, ograniczyć rozmowy przez telefon komórkowy, jeść zostawiając po sobie porządek, nie przenosić spraw „pozasłużbowych” na łono firmy… itp., itd. Przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym kwestiom..

NA DOBRY POCZĄTEK…

Pozdrawianie

- w pracy – jako pierwszy wita się ten, który wchodzi do biura, nie ten który już w biurze jest (jednak na korytarzu działa jeszcze reguła pierwszeństwa), ale nigdy nie popełnimy błędu, jeśli przywitamy kogoś jako pierwsi!
- nie powtarzamy powitania kilkakrotnie w ciągu jednego dnia, jeśli spotykamy tę samą osobę – wystarczy wtedy uśmiech lub skinienie głowy
- Panowie zdejmują kapelusz przy powitaniu, kiedy mijana osoba jest 2-3 kroki przed nimi, wkładają gdy się miną. Nie zdejmuje się beretu ani czapki.

Podawanie ręki:
- uściśnięcie ręki kobiecie jest akceptowane we wszystkich krajach, poza ortodoksyjnymi Żydami, ortodoksyjnymi muzułmanami i Hindusami

Kto komu pierwszy podaje rękę:
- przeciwnie do zasady pierwszeństwa i pozdrawiania – osoby starsze, o wyższym statusie społecznym i kobiety pierwsze wyciągają rękę. W miejscu pracy przełożony pierwszy wyciąga rękę do podwładnych, również do kobiet.
- mężczyźni przed podaniem ręki na ulicy muszą zdjąć rękawiczki, kobiety nie mają takiego obowiązku.

Całowanie kobiet w rękę:
- Polska jest jedynym krajem w którym kobiety są całowane w rękę (zwyczaj spotykany jeszcze w Wiedniu)
- nie całujemy w rękę kobiet za granicą lub w profesjonalnych kontaktach z cudzoziemcami.
- kobiety powinny podawać rękę do uścisku, jeśli jednak zauważą, że mężczyzna ma zamiar je pocałować, należy lekko podnieść dłoń, aby partner nie musiał się za bardzo schylać. Mężczyźni nie powinni “dźwigać” dłoni kobiety do w własnych ust.
- nie powinno się całować kobiety w rękę na ulicy, w parku itp., można to robić tylko w pomieszczeniach zamkniętych.

Powstawanie:
- osoby niższe rangą powinny wstawać, gdy do pokoju wchodzi przełożony
- przy powitaniu należy zawsze wstawać, wyjątkiem może być tylko osoba starsza lub kobieta, gdy wita się z mężczyzną.

Przedstawianie:
- w pracy – nowego pracownika powinien przedstawić szef, kierownik, bezpośredni przełożony
- osobie starszej przedstawia się osobę młodszą, kobiecie – mężczyznę (przy sprzecznych regułach wiek ma pierwszeństwo)
- przedstawiając kogoś zawsze należy podać nie tylko nazwisko, ale i imię (aby uniknąć sytuacji, gdy ktoś ma pospolite nazwisko np. Pan Głąb, Pani Krzywa)
- imię wymieniamy zawsze przed nazwiskiem (wyjątek Węgry i kraje Dalekiego Wschodu)
- formułę “Bardzo mi przyjemnie” itp. wypowiada zawsze osoba „ważniejsza”
- osobę wchodzącą przedstawiamy tym, którzy przyszli wcześniej
- przedstawiając sobie dwie osoby wypada dodać o nich parę słów, aby znalazły temat do rozpoczęcia rozmowy (np. Przedstawiam Panu Panią Katarzynę Nowak, która podobnie jak Pan jest wielbicielką prozy Umberto Eco)
- jak mówi przysłowie “Własne nazwisko jest dla każdego najpiękniejszym dźwiękiem” – przy przedstawianiu nie zapominajmy nazwiska przedstawianej osoby!!!
- przedstawiając kogoś w pewnym sensie ręczymy za niego, dlatego uważajmy, aby nie przedstawić osobie na stanowisku, kogoś za kogo nie możemy ręczyć.

Przedstawiamy się sami:
- jeśli jesteśmy zmuszeni przedstawić się sami koniecznie musimy dodać kilka słów o sobie, najlepiej a propos spotkania
- przedstawiając się sami, nigdy nie podajemy własnych tytułów (klęska – inżynier Mamoń)
- nie jest przyjęte, aby kobiety same przedstawiały się mężczyznom, chyba że są dużo starsi.

—–

Powitania zajmują osobne miejsce w savoir-vivre’ach, dlatego też na blogu poświecimy im kawałek miejsca. Z uświęconych tradycją zasad wynika, że pierwsza podaje rękę: kobieta – mężczyźnie, starsza osoba – młodszej, zwierzchnik – podwładnemu. “Kobieta bez wahania powinna wyciągnąć do mężczyzny rękę, (…) kiedy zapomina o tym, stawia mężczyznę w niemiłej sytuacji” – poucza internetowy podręcznik savoir-vivre’u. I dalej: “Kobiety z reguły są bardzo zasadnicze (zwłaszcza młode) i kiedy mężczyzna pierwszy wyciągnie rękę, nie odwzajemniają powitania, dając do zrozumienia, że jest źle wychowany”.

Zgodnie z regułami dobrego wychowania, to kobieta powinna podać rękę jako pierwsza. Kontakt dłoni narusza suwerenność cielesną. Osoba, która jest ważniejsza, czyli zgodnie z dobrymi obyczajami kobieta, przesądza o tym, czy tego chce. W biurach, w dużych zespołach wprowadza się czasem zasadę równorzędności płci. To może się podobać takim kobietom, jak feministki, ale zdaniem specjalistów, nawet w takiej sytuacji powinniśmy przestrzegać savoir-vivre’u. To znaczy ni mniej, ni więcej, że jednak kobieta powinna wyciągnąć rękę jako pierwsza. Z jednym wyjątkiem: w pracy zawsze pierwszy rękę podaje szef.

A co wy myślicie na ten temat?

Czy waszym zdaniem savoir-vivre w firmie jest ważny? Jak wygląda przestrzeganie zasad w naszym biurze? Mężczyźni, czy kobiety pierwsze podają rękę? Które z zasad chcielibyście obalić, a których rygorystycznie powinniśmy przestrzegać w naszej firmie?





clock_mini

Gdy emocje opadły po debiutanckim tygodniu w Pressiton-ie, przyszedł czas zakasać rękawy i brać się do pracy. Kolejne dni w firmie przyniosły wiele nowych wyzwań i zadań.

W momencie gdy trafiłem do Częstochowy, dział marketingu przechodził spore zmiany, a wszystko za sprawą projektu pod kryptonimem: „Pressiton Studio”. Aby wkręcić się w rynek musieliśmy podjąć szereg starań, by jakoś zaistnieć. Szereg propozycji, które narodziły się w naszych głowach dały mi nowy obraz możliwości jakie daje praca w tak kreatywnym zespole. Mam nadzieję, że już wkrótce Polska o nas usłyszy.

Słowem kluczem zeszłego tygodnia stał się markethink – dla zainteresowanych polecam link: http://pressitonstudio.com/news. Liczbą tygodnia została 8, ahh ten billing of work ; – )

Poniedziałek, zaczynamy. Pozdrowienia dla całej załogi, a szczególnie dla tych, którzy „lubią” poniedziałki tak jak i ja: )

Wojtek





Kategoria: (Pressiton Finance, Pressiton Polska) Autor: Sofi Data: 4 sie 2009

895440_2544096603.08.2009

Z początkiem sierpnia załoga Pressiton Polska powiększyła się o kolejną osobę. W Dziale Finansów zakotwiczył Dawid Jarecki. Podpytaliśmy Dawida o pierwsze wrażenia.

Firma PressItOn nie jest moim pierwszym pracodawcą, ale na pewno pierwszą firmą o tak szybkim tempie rozwoju, na tak wielu płaszczyznach. Tak dynamiczny rozwój nie był by możliwy gdyby nie tworzący go ludzie. Dlatego bardzo się cieszę się na możliwość współpracy z osobami o tak szerokich kwalifikacjach.

Chciałbym wszystkim bardzo serdecznie podziękować za ciepłe przyjęcie.

Pozdrawiam  – Dawid

Poza pracą Dawid stara się aktywnie spędzać czas, uprawia sport: głównie koszykówkę i snowboard oraz w miarę możliwości podróżuje. Z nowego pracownika najbardziej cieszy się chyba Gosia Grendysa, która w ostatnim czasie mogła czuć się trochę osamotniona w pokoju : )





wojtek dziennikWłaśnie mija tydzień odkąd dołączył do nas stażysta w dziale marketingu. Wojtek, którego już zapewne większość z Was poznała, napisał parę słów o swoich pierwszych dniach

Praca w Pressiton jest pierwszym poważnym sprawdzianem dla mnie, wcześniej podejmowałem różne prace typowo studenckie oraz wychodziłem z własnymi inicjatywami w zakresie organizacji non-profit. Teraz mam okazje działać w zespole niesamowitych ludzi, którzy pracują z pasją i dużym powerem każdego dnia.

Mimo że to dopiero tydzień to już mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony że trafiłem właśnie do Częstochowy. Mam tu możliwość rozwoju i poznania nowych rzeczy, pewnych mechanizmów, których wcześniej nie dostrzegałem. Duży profesjonalizm i świetne zgranie zespołu znacznie ułatwia pracę. Cieszy mnie również fakt, że poszukujemy wyzwań, ambitnych projektów które dają satysfakcję. Liczę, że moja kariera nabierze tempa w Pressiton.

Bardzo chciałbym podziękować wszystkim za ciepłe przyjęcie.

Wojtek





Kategoria: (Pressiton Polska, Pressiton Studio) Autor: Sofi Data: 3 sie 2009

30.07.2009

Web_01Inteligentny marketing, zwany markethink’iem może być sposobem na klientów, którzy dotąd potrafili oprzeć się zabiegom agencji reklamowych.

Używany od jakiegoś czasu przez zachodnich specjalistów od reklamy, „markethink” teraz jest już w zasięgu Polskich przedsiębiorców. Ma to być narzędzie, które zaskoczy nawet najtrudniejszych klientów i z pewnością przekona ich do promocji, która wcześniej nie wydawała im się konieczna.

Rola marketingu na dzisiejszym rynku jest niepodważalna. Aby być konkurencyjnym trzeba się wyróżniać i zaskakiwać odbiorców przekazem. Większość polskich przedsiębiorców korzystała już z usług agencji reklamowych, jednak markethink może wszystko zrewolucjonizować. Nowa filozofia, jaka za nim stoi, może działać niemal na każdego klienta i wpłynąć na jego nawyki konsumenckie.

Propagatorem na polskim rynku jest agencja kreatywna Pressiton Studio z Częstochowy. Jak podkreślają jej pracownicy, nowe możliwości jakie daje markethink przewróci rynek usług reklamowych do góry nogami. Jedną z realizacji, za którą chowa się ta koncepcja jest właśnie www.pressitonstudio.com, a także realizacje, zawarte w niesztampowym Pressfolio agencji.

Odpowiedzialność za tworzenie atrakcyjnego wizualnie środowiska Internetu, a także zachwycanie swoich klientów i zaskakiwanie ich realizacjami to zasady , którymi wg Pressiton Studio powinny kierować się wszystkie agencje kreatywne. Te założenia to również podstawa funkcjonowania markethink’u, gwarancja dla klienta, że otrzyma więcej niż oczekuje, dla konsumenta – więcej niż się spodziewa.

Dla klientów nie ma ratunku? To już zależy od polskich przedsiębiorców, czy skorzystają z nowej usługi. Czy designerzy z Pressiton Studio zmienią zwyczaje konsumenckie Polaków? Kierując wzrok na przykłady państw zachodniej europy i patrząc na historię rozwoju markethinku, możemy spodziewać się zaskakujących projektów z północnego śląska.

Jak pokazuje historia, kto pierwszy wykorzysta nową szansę, ten zyska najwięcej. Nowe koncepcje albo przynosiły spektakularne sukcesy albo druzgocące porażki. Jednak mało prawdopodobne wydaje się narzędzie, które odniosło niekwestionowany sukces w Europie Zachodniej okazało się niewypałem w Polsce, kraju z tak pro-internetowym społeczeństwem.