Niespodziewany przebieg miało czwartkowe spotkanie siatkarzy Pressit-Up. Prawdopodobnie zainspirowani grą biało-czerownych reprezentantów w siatkówce, na trening zjawiła się liczna grupa chętnych do walki zawodników. 11 mężczyzn i 1 kobieta to przełom w historii naszych spotkań. Nasz rodzynek czynnie uczestniczył w grze, zaskakując poziomem swojej gry nie jednego mężczyznę na sali.
Równie niespodziewanym wynikiem zakończył się czwartkowy mecz. Po początkowych problemach z rozwieszeniem siatki i rozgrzewce z piłką…do footballu amerykańskiego, zawodnicy wzięli się do gry. Wynik 6 do 0 w setach to prawdziwy pogrom w Skrawku nieba. Mimo że składy wydawały się być równe to jednak w decydujących momentach setów zwycięzcy odskakiwali na kilka punktów. Wygrała drużyna która miała zdecydowaną przewagę wzrostu i popełniła mniej własnych błędów. Myślę, że przegrana jeszcze bardziej zmotywuje pracowników do gry i niesieni sukcesem siatkarzy, nawiążą wyrównaną walkę przy najbliższej okazji, a ta już jutro!
W końcu nie wypada by w Częstochowie odbywały się jednostronne widowiska siatkarskie. W końcu to tu tutejszy AZS wpłynął na siatkarką karierę mistrzów europy 2009: Gruszka, Bąkiewicz, Gacek, Nowakowski, Ignaczak, Bartman, Woicki.