Dzień 27 września 2009 roku, będzie długo pamiętany przez jednego z pracowników Pressiton Polska Michała Malińskiego – kapitana częstochowskiej drużyny paintballowej Cannon Fodder Częstochowa (ang. mięso armatnie). Tego dnia została rozegrana ostatnia runda Turnieju Drużyn Leśnych konferencji południowej. Z wielką satysfakcją pragnę przekazać informację, iż drużyna CFC zajęła w tym turnieju drugie miejsce i w klasyfikacji ogólnej umocniła się na drugiej pozycji!
Gratulujemy!
“Początki naszego malowania sięgają marca 2007 r, kiedy to po raz pierwszy zasmakowaliśmy zapachu i „bólu” farby. Wraz z dwójką znajomych postanowiliśmy założyć nieformalną drużynę, zrzeszającą graczy paintballa, którzy są chętni do systematycznej gry. Generalnie od dwóch lat w miarę regularnie grywaliśmy na polu Centrum Działań Taktycznych Forest Camp – opuszczonym ośrodek harcerski w Zaborzu. Naszym motto jest gra zespołowa i gra fair. Preferujemy klimaty leśne (woodsball), aczkolwiek w tym sezonie część graczy wyraziła chęć by zacząć grać również na turniejach speedballowych (speedball – odmiana paintballu, gdzie zamiast przeszkód, ustawiane są dmuchane balony).
Przez pierwszy rok istnienia drużyny, skupialiśmy się raczej na zorganizowaniu graczy, którzy mieliby ochotę na regularną grę i ewentualne wyjazdy na pozostałe śląskie pola. Z perspektywy czasu muszę powiedzieć, iż selekcja graczy to naprawdę ciężki kawałek chleba. Trzeba odstawić na bok wszelkie przyjaźnie i animozje – dobro drużyny na pierwszym miejscu. Dopiero w drugim etapie rekrutacji można odrzucić osoby, które mimo posiadanych kwalifikacji nie pasują charakterem do drużyny. W chwili obecnej drużyna CFC posiada 11 aktywnych graczy, którzy stawiają się praktycznie w komplecie na każdym turnieju i dają z siebie wszystko. Celem na sezon 2009 miał być start w Turnieju Drużyn Leśnych, poznanie graczy, drużyn, pól do gry. Nie spodziewaliśmy się, że uda nam się zająć tak wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej (2 miejsce na 24 drużyny), co da nam możliwość zagrania na Finale Turnieju Drużyn Leśnych w Warszawie. Jest to dla nas niesamowite wyróżnienie i wynagrodzenie za trud włożony w rozwój i zgranie drużyny.
Nie spodziewaliśmy się, iż zajęcie miejsc, nie zawsze w czołówce rozgrywek, może nam tak wiele dać. Pierwszy nasz kontakt z drużynami grającymi, nierzadko od kilu sezonów razem można określić jako demotywujący – zajęliśmy 10 miejsce na 11 ekip (mimo, że nasza przewagą była znajomość pola gry). Na kolejnych turniejach szło nam coraz lepiej – zajmowaliśmy miejsce 3, 8 i 6. W ostatnim turnieju udało nam się zająć 2 miejsce, co było dla nas wielkim zaskoczeniem. Dzięki temu zostaliśmy drugą ekipą paintballową na śląsku, zaraz za grupą Jarheads. Dzięki grze z najlepszymi ekipami na śląsku zdobyliśmy bardzo dużo doświadczenia, poznaliśmy graczy, pola na których, możliwe będą rozgrywane kolejne turnieje oraz scaliliśmy znajomości w drużynie. Paintball nadzwyczaj szybko powoduje zawiązanie „nici” porozumienia pomiędzy graczami, jest to sport drużynowy, więc „troszczenie” się o współgracza z drużyny przychodzi automatycznie – gdy on zostanie „zdjęty”, ja zostanę odsłonięty na ataki przeciwników.
Od siebie dodam jeszcze, że pomimo, kontuzji w postaci siniaków, jakie pozostają po grze, jest to naprawdę ciekawy sposób na spędzenie wolnego czasu i odreagowanie stresu tygodnia pracy. Polecam każdemu, kto nie boi się dużej dawki adrenaliny i ma ochotę pobiegać, poskradać się lub chociaż postrzelać.
Na koniec chciałbym podziękować Piotrowi Forkasiewiczowi za odświeżenie naszego loga, które w chwili obecnej jest jednym z najlepiej zaprojektowanych i ciekawych, a z czasem wraz z kolegami z drużyny, postaramy się żeby i rozpoznawalnym logiem wśród drużyn paintballowych” - Michał „Malina” Maliński.