
Gdy emocje opadły po debiutanckim tygodniu w Pressiton-ie, przyszedł czas zakasać rękawy i brać się do pracy. Kolejne dni w firmie przyniosły wiele nowych wyzwań i zadań.
W momencie gdy trafiłem do Częstochowy, dział marketingu przechodził spore zmiany, a wszystko za sprawą projektu pod kryptonimem: „Pressiton Studio”. Aby wkręcić się w rynek musieliśmy podjąć szereg starań, by jakoś zaistnieć. Szereg propozycji, które narodziły się w naszych głowach dały mi nowy obraz możliwości jakie daje praca w tak kreatywnym zespole. Mam nadzieję, że już wkrótce Polska o nas usłyszy.
Słowem kluczem zeszłego tygodnia stał się markethink – dla zainteresowanych polecam link: http://pressitonstudio.com/news. Liczbą tygodnia została 8, ahh ten billing of work ; – )
Poniedziałek, zaczynamy. Pozdrowienia dla całej załogi, a szczególnie dla tych, którzy „lubią” poniedziałki tak jak i ja: )
Wojtek
|
03.08.2009
Z początkiem sierpnia załoga Pressiton Polska powiększyła się o kolejną osobę. W Dziale Finansów zakotwiczył Dawid Jarecki. Podpytaliśmy Dawida o pierwsze wrażenia.
„Firma PressItOn nie jest moim pierwszym pracodawcą, ale na pewno pierwszą firmą o tak szybkim tempie rozwoju, na tak wielu płaszczyznach. Tak dynamiczny rozwój nie był by możliwy gdyby nie tworzący go ludzie. Dlatego bardzo się cieszę się na możliwość współpracy z osobami o tak szerokich kwalifikacjach.
Chciałbym wszystkim bardzo serdecznie podziękować za ciepłe przyjęcie.
Pozdrawiam – Dawid
Poza pracą Dawid stara się aktywnie spędzać czas, uprawia sport: głównie koszykówkę i snowboard oraz w miarę możliwości podróżuje. Z nowego pracownika najbardziej cieszy się chyba Gosia Grendysa, która w ostatnim czasie mogła czuć się trochę osamotniona w pokoju : )
|
Właśnie mija tydzień odkąd dołączył do nas stażysta w dziale marketingu. Wojtek, którego już zapewne większość z Was poznała, napisał parę słów o swoich pierwszych dniach
Praca w Pressiton jest pierwszym poważnym sprawdzianem dla mnie, wcześniej podejmowałem różne prace typowo studenckie oraz wychodziłem z własnymi inicjatywami w zakresie organizacji non-profit. Teraz mam okazje działać w zespole niesamowitych ludzi, którzy pracują z pasją i dużym powerem każdego dnia.
Mimo że to dopiero tydzień to już mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony że trafiłem właśnie do Częstochowy. Mam tu możliwość rozwoju i poznania nowych rzeczy, pewnych mechanizmów, których wcześniej nie dostrzegałem. Duży profesjonalizm i świetne zgranie zespołu znacznie ułatwia pracę. Cieszy mnie również fakt, że poszukujemy wyzwań, ambitnych projektów które dają satysfakcję. Liczę, że moja kariera nabierze tempa w Pressiton.
Bardzo chciałbym podziękować wszystkim za ciepłe przyjęcie.
Wojtek
|
30.07.2009
Inteligentny marketing, zwany markethink’iem może być sposobem na klientów, którzy dotąd potrafili oprzeć się zabiegom agencji reklamowych.
Używany od jakiegoś czasu przez zachodnich specjalistów od reklamy, „markethink” teraz jest już w zasięgu Polskich przedsiębiorców. Ma to być narzędzie, które zaskoczy nawet najtrudniejszych klientów i z pewnością przekona ich do promocji, która wcześniej nie wydawała im się konieczna.
Rola marketingu na dzisiejszym rynku jest niepodważalna. Aby być konkurencyjnym trzeba się wyróżniać i zaskakiwać odbiorców przekazem. Większość polskich przedsiębiorców korzystała już z usług agencji reklamowych, jednak markethink może wszystko zrewolucjonizować. Nowa filozofia, jaka za nim stoi, może działać niemal na każdego klienta i wpłynąć na jego nawyki konsumenckie.
Propagatorem na polskim rynku jest agencja kreatywna Pressiton Studio z Częstochowy. Jak podkreślają jej pracownicy, nowe możliwości jakie daje markethink przewróci rynek usług reklamowych do góry nogami. Jedną z realizacji, za którą chowa się ta koncepcja jest właśnie www.pressitonstudio.com, a także realizacje, zawarte w niesztampowym Pressfolio agencji.
Odpowiedzialność za tworzenie atrakcyjnego wizualnie środowiska Internetu, a także zachwycanie swoich klientów i zaskakiwanie ich realizacjami to zasady , którymi wg Pressiton Studio powinny kierować się wszystkie agencje kreatywne. Te założenia to również podstawa funkcjonowania markethink’u, gwarancja dla klienta, że otrzyma więcej niż oczekuje, dla konsumenta – więcej niż się spodziewa.
Dla klientów nie ma ratunku? To już zależy od polskich przedsiębiorców, czy skorzystają z nowej usługi. Czy designerzy z Pressiton Studio zmienią zwyczaje konsumenckie Polaków? Kierując wzrok na przykłady państw zachodniej europy i patrząc na historię rozwoju markethinku, możemy spodziewać się zaskakujących projektów z północnego śląska.
Jak pokazuje historia, kto pierwszy wykorzysta nową szansę, ten zyska najwięcej. Nowe koncepcje albo przynosiły spektakularne sukcesy albo druzgocące porażki. Jednak mało prawdopodobne wydaje się narzędzie, które odniosło niekwestionowany sukces w Europie Zachodniej okazało się niewypałem w Polsce, kraju z tak pro-internetowym społeczeństwem.
|
Jako korespondent “zza wielkiej szyby” chciałbym przybliżyć pewną sytuacje która przydarzyła się jednemu z naszych kolegów.
Wbrew powszechnej opinii informatycy to również ludzie i również mają swoje problemy i troski. Nie tak dawno temu Grzegorz B. a dokładniej jego auto stało się celem ataku wandali, którzy bez wyraźnej przyczyny postanowili w dość mało delikatny sposób „położyć” spory kamień na przedniej szybie jego samochodu.
Jednak jak udało się ustalić owy nieznany sprawca został namierzony i uwieczniony przez pobliską kamerę przemysłową. Po długich negocjacjach udało się zdobyć zdjęcie chuligana który dopuścił się tak niecnego czynu. Poniżej prezentujemy zdobytą fotografię, jeśli ktoś rozpoznał tą twarz prosimy o kontakt.

|

Od 27 lipca do naszej załogi dołączył Wojtek, laureat konkursu „Grasz o staż”. Będzie z nami przez najbliższe dwa miesiące, znaleźć go możecie w dziale marketingu.
Wojtek przygotował jedno z najlepszych rozwiązań case’a w konkursie. Następnie przybył do Częstochowy na rozmowę kwalifikacyjną. Spotkanie zakończyło się sukcesem i od minionego poniedziałku przechadza się korytarzami naszej firmy.
Oto pierwsze wrażenia Wojtka: „Bardzo się cieszę że dołączyłem do PressitOn. Zaskoczyła mnie średnia wieku zespołu oraz atmosfera tu panująca, oczywiście było to pozytywne zaskoczenie. Mam nadzieję, że moje pomysły i praca przyniosą efekty i tym samym spełnię pokładane we mnie nadzieje”.
Wojtek to osoba ambitna ze świeżym spojrzeniem na branże, jak przyznał w młodości zdarzyło mu się ocieplać i robić elewacje na budynkach.
Witamy na pokładzie i powodzenia!


|
Słów kilka na temat nowych osób na pokładzie Pressiton Polska.
Ekipa naszego biura turystycznego Tourispol powiększyła się ostatnio o nowego managera. Do teamu dołączył Marcin Sobala, który będzie nadzorował całość funkcjonowania działu turystycznego, czyli m.in.
- współpracę z InterClub i rozwój agencji turystycznej na Ukrainie
- pozyskiwanie nowych partnerów biznesowych
- analizę działań konkurencji oraz trendów w branży turystycznej, zwłaszcza w obszarze sprzedaży internetowej
Jak zdążyłam się dowiedzieć, Marcin to osoba, która ma bardzo ambitne plany i chce bardzo dużo zdziałać. Dodatkowo jest pełen zapału – cieszy się, że dołączył do naszej ekipy bo o pracy w takiej firmie marzył.Marcin od ponad 10 lat jest związany z branżą turystyczną. Jest to również jego pasja w życiu prywatnym. Nowy manager TOU prowadzi aktywny tryb życia, uwielbia podróże i poznawanie światowych kultur i obyczajów.
Marcina póki co można znaleźć w kobiecym towarzystwie – na parterze budynku w biurze TOU.
———————————————————————————–
Dział Realizacji Projektów Budowlanych powiększył się o jeszcze jedną osobę. Jest nią Tomasz Witkowski, który będzie pracował na stanowisku Kierownika Kontraktu.
Tomasz prywatnie posiada żyłkę hazardzisty – interesuję się szachami i brydżem. W wolnym czasie uprawia turystykę górską, rowerową i kajakową. Jego hobby to również niemieckie samoloty z okresu II wojny światowej. Jak przystało na umysł ścisły (praca dyplomowa pod tytułem: “Analiza poprawnej pracy łożyska hydrodynamicznego”) bardzo lubi rozwiązywać problemy natury technicznej i wszelkiego rodzaju łamigłówki.
Oczywiście życzymy samych sukcesów!Słów kilka na temat nowych osób na pokładzie Pressiton Polska.
Ekipa naszego biura turystycznego Tourispol powiększyła się ostatnio o nowego managera. Do teamu dołączył Marcin Sobala, który będzie nadzorował całość funkcjonowania działu turystycznego, czyli m.in.
- współpracę z InterClub i rozwój agencji turystycznej na Ukrainie
- pozyskiwanie nowych partnerów biznesowych
- analizę działań konkurencji oraz trendów w branży turystycznej, zwłaszcza w obszarze sprzedaży internetowej
Jak zdążyłam się dowiedzieć, Marcin to osoba, która ma bardzo ambitne plany i chce bardzo dużo zdziałać. Dodatkowo jest pełen zapału – cieszy się, że dołączył do naszej ekipy bo o pracy w takiej firmie marzył.Marcin od ponad 10 lat jest związany z branżą turystyczną. Jest to również jego pasja w życiu prywatnym. Nowy manager TOU prowadzi aktywny tryb życia, uwielbia podróże i poznawanie światowych kultur i obyczajów.
Marcina póki co można znaleźć w kobiecym towarzystwie – na parterze budynku w biurze TOU.
———————————————————————————–
Dział Realizacji Projektów Budowlanych powiększył się o jeszcze jedną osobę. Jest nią Tomasz Witkowski, który będzie pracował na stanowisku Kierownika Kontraktu.
Tomasz prywatnie posiada żyłkę hazardzisty – interesuję się szachami i brydżem. W wolnym czasie uprawia turystykę górską, rowerową i kajakową. Jego hobby to również niemieckie samoloty z okresu II wojny światowej. Jak przystało na umysł ścisły (praca dyplomowa pod tytułem: “Analiza poprawnej pracy łożyska hydrodynamicznego”) bardzo lubi rozwiązywać problemy natury technicznej i wszelkiego rodzaju łamigłówki.
Oczywiście życzymy samych sukcesów!
|
Papier jest wyjątkowym produktem, pochodzącym z jednego z naszych najbardziej drogocennych źródeł surowców – lasu.
Włókno celulozowe jest na tyle mocne, że można je wykorzystać aż siedmiokrotnie jako nowy surowiec do produkcji papieru, zanim ostatecznie stanie się paliwem biologicznym, a w końcu popiołem, który posłuży jako nawóz dla następnego pokolenia drzew.W Europie, średnio, makulatura stanowi aż 48% surowca do produkcji papieru. W Polsce wskaźnik ten jest sporo niższy i kształtuje się na poziomie 36%.
Jeszcze większe różnice występują we wskaźnikach odzysku makulatury.
- Średni wskaźnik odzysku w Europie wynosi 56%, w Polsce – tylko 33%.
Wskaźniki te mogą być wyższe – także dzięki nam!
Chcąc dbać o środowisko naturalne możemy zacząć od najbliższego nam otoczenia i to już dziś. Ekipa Pressiton Polska wiedząc, że ekologiczna firma to przede wszystkim ekologiczni pracownicy, już zaczęła.Każdy z nas na co dzień zużywa sporą ilość papieru.:wydruki, kserówki, stare dokumenty, czasopisma itp.Wszytko to może zostać powtórnie przetworzone.
A pomysł w naszej firmie jest następujący:
W każdym dziale pojawiła się skrzynka, pudło lub inny pojemnik (z napisem np. MAKULATURA ,do którego nasi pracownicy wrzucają niepotrzebny, zużyty papier. Makulatura z tych pudeł jest wtórnie przetwarzana.Naszych pracowników nie kosztuje to nic oprócz małego wkładu energii zaangażowanego w wyrzucenie papieru NIE-DO-KOSZA. Niewiele wysiłku a efekt ogromny.
|
W naszej firmie zdarzyły się czasem sytuacje nazywane potocznie gafami..
Nie raz pracownik wchodził na salę konferencyjną, rozsiadał się wygodnie na krzesełku, ale nagle orientował się, że coś nie gra i po chwili konsternacji dochodził do wniosku, że chyba nie powinno go tam być. Na sali konferencyjnej unosił się też kiedyś niepożądany zapach, jak się później okazało pochodzący z zepsutych mleczek do kawy z szafy. W związku ze specyfiką komunikacji w naszej firmie, napisanie na Skypie czegoś nie w tym okienku, również należy do sytuacji bardzo częstych. Do historii przeszła sytuacja, kiedy jeden z pracowników pod wpływem sporej ilości pracy napisał na Skype, że „zaraz będzie krzyczeć, płakać i tupać nogami” i zamiast do innego pracownika wysłał…to do osób z tzw. top management, ale reakcja odbiorcy w postaci uśmiechu uspokoiła sytuację. A co mówią na ten temat pracownicy?
Madzia Zaborniak, z autopsji:
„Uważam, że takie historyjki wpadkowe w pracy zdarzają się lub zdarzyć się mogą wszystkim ( nie tylko blondynkom). Każdemu mogą przytrafić się małe wpadki kiedy ktoś coś bezmyślnie powie a zainteresowane osoby usłyszą to na korytarzu. Mnie osobiście również zdarzyła się mała wpadka… ale zacznijmy od początku:
Każdy w tej firmie we, iż jestem specjalistką od leasingów. Załatwiając leasing ostatniej S klasy z jedną z firm, zdarzyła mi się mała wpadeczka. Mianowicie, rozmawiając z doradca przez telefon omawiałam wszelkie szczegóły transakcji, płatności itd. Ponieważ jednak Pani miała bardzo mało czasu i próbowała mnie zbyć (ja oczywiście się jej nie dałam), bardzo mnie to zirytowało. Moje zdenerwowanie narastało i narastało i po omówieniu wszelkich szczegółów myśląc, że rozmowa się zakończyła, odłożyłam telefon i zaczęłam mówić do kolegi z działu jaka to Pani jest niekompetentna. No i się zaczęło. Ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam, że nie wyłączyłam telefonu a co za tym idzie Pani od leasingów bardzo się nasłuchała jak to ona nie potrafi niczego załatwić. 5 minut później dostałam telefon od tej samej Pani z wyjaśnieniami z starała się wszystko załatwić, ale do tego potrzeba czasu i odrobiny cierpliwości. Oczywiście możecie sobie wyobrazić jak ja się poczułam. Dobrze, ze była to rozmowa telefoniczna bo czułam jak od środka płonę.
Kamil Suski, zasłyszane:
„X (czterdziestolatek): przejdźmy na „Ty”.
Y (dwudziestolatek): hmmm (chwila namysłu)… no nie wiem czy to dobry pomysł, jest Pan ode mnie dużo starszy…
Gaf uniknąć się nie da, czasami nawet sami nie zdajemy sobie z nich sprawy… kiedy więc zrozumiemy, jaka wpadkę zaliczyliśmy, ważne, żeby właściwie zareagować. Nie ma nic gorszego niż nieudolne tłumaczenie się – rozmówca zwykle w takich sytuacjach świetnie potrafi wyczuć kłamstwo. O wiele lepszym rozwiązaniem jest zdobyć się na odwagę i zwyczajnie przeprosić. Zwykle pomaga.”
Robert Kurzak, Dział IT:
Praca jest miejscem, w którym należy przestrzegać pewnych ustalonych reguł i zasad. Przede wszystkim powinno skupić się na pracy i starać się wykonać ją najlepiej jak tylko się umie. Oczywiście nie da się uniknąć wpadek, ponieważ każdy z nas jest tylko człowiekiem, który nie jest istota nieomylną. Jest wiadome, iż uczymy się całe życie. Najlepiej uczymy się na własnych błędach, ponieważ ich konsekwencje czujemy sami na sobie.Co do obowiązków w pracy – należy planować zadania z zapasem czasu na ewentualne niespodzianki których czasami nie sposób przewidzieć.
Jeśli chodzi o “obgadywanie” innych współpracowników lub nawet krytykowanie słabości innych – to jest to moim zdaniem dziecinne i niepoważne a w dalszej perspektywie – nudne. Pomijam fakt, iż tego typu zachowanie, nie powinno mieć miejsca w pracy – choć, jak wiemy, nie do uniknięcia. Praca to miejsce gdzie powinny się liczyć kompetencje i profesjonalizm a reszta rzeczy pomijana. Jeżeli mamy jakieś zastrzeżenia do współpracownika – najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa w cztery oczy. Jeżeli ona nie przynosi rezultatów – pozostaje już tylko zwrócić się do przełożonego o interwencję.
Oczywiście w firmach pracują ludzie dorośli – nie ma co do tego wątpliwości. Człowiek dorosły jest odpowiedzialny za swoje czyny i umie się przyznać do błędów. Kłamstwo rodzi kolejne kłamstwo. Szczerość i wyłożenie “kawy na ławę” jest najlepszą formą załagodzenia sytuacji kryzysowej. Oczywiście musimy mieć w zanadrzu gotowy plan naprawienie sytuacji – aby przedstawić rozwiązanie pozostałym pracownikom. Słowo – przepraszam – jest właściwym słowem – żadne “sorry” – jesteśmy w Polsce. Osobiście miałem kilka sytuacji kryzysowych(chyba jak każdy) ale starałem się otwarcie rozwiązać problem i ponieść konsekwencję swoich błędów. Lepiej spytać się 4 razy niż popełnić błąd. Lubię czyste sytuację.
|
As you know I’m an English man living in Poland, in fact I live in a small city, with a population of around 248,000, called Częstochowa. As I’m from London moving here was a bit of a shock for me, as you all know London’s quite a big city. But on Wednesday I had to go to Warsaw, I was quite excited about going to the capital of Poland. Now I thought Warsaw was a big city, how mistaken could I have been, for me, it’s just a very busy town with the label “CAPITAL CITY”, as you can guess I didn’t enjoy it very much. O.K! They have big buildings, lots of shops and shopping centres, there are also lots of cafe’ and restaurants, plus there is the most horrendous traffic and drivers who just can’t live without the car horn. I’m sure it sounds like a city, but for me, a city has soul, it has a heart beat that just holds you there , something that you can’t let go of. Warsaw just didn’t have that, as we say in England and they say in France, ‘je ne sais quoi’. Unfortunately, I didn’t have the chance to see any of the more interesting places, so if you have any comments on where I should visit, the next time I’m there, please leave a list. In the words of Arnold Schwarzenegger, “I’ll be back”, with more news. Thanks for listening.
———————————————————————————–
Jak wiecie jestem Anglikiem, żyjącym w Polsce, mieszkam w małym mieście z liczbą ludności około 248 tysięcy, zwanym Częstochowa. Pochodzę z Londynu i przeprowadzka do Polski była dla mnie niemałym szokiem, bowiem jak wiecie Londyn jest całkiem dużym miastem. W ubiegłą środę wybierałem się do Warszawy, byłem bardzo podekscytowany faktem, iż zwiedzę stolicę Polski. Myślałem, że Warszawa jest dużym miastem, jednak byłem w bardzo dużym błędzie, dla mnie mnie jest to jedynie bardzo zajęte miasto z etykietą “MIASTO STOŁECZNE”, jak możecie się domyślać, wyjazd nie bardzo mnie ucieszył. OK – jest tam wiele dużych budynków, sklepów i galerii handlowych, jest również spora ilość kawiarnii i restauracji oraz dodatkowo straszna komunikacja i kierowcy, którzy nie potrafią żyć bez klaksonów samochodowych. Wiem, że ten opis może definiować pojęcie “miasto” jednak dla mnie miasto ma duszę, swoje bicie serca które trzyma Cię w nim, coś co nie pozwala Ci go opuścić. Warszawa po prostu nie ma tego, co w Anglii i Francji opisujemy stwierdzeniem “je ne sais quoi” (w Polsce – “to coś”). Niestety, nie miałem szansy by zobaczyć inne interesujące miejsca, więc jeśli możecie polecić mi miasta które są warte zwiedzenia – napiszcie w komentarzach. Kończę słowami Arnolda Schwarzeneggera – “I’ll be back”, wraz z nowymi spostrzeżeniami. Dziękuje za chwilę uwagi.
|
Chciałem przybliżyć po krótce konkurs na Blog Firmowy Roku 2009 oraz jego samą idee. Jest to konkurs, w którym mogą brać firmy, piszące bloga dotyczącego swojej działalności. Głównym jego celem jest edukacja osób decyzyjnych w firmie na temat przydatności blogów a także promowanie nowoczesnej , otwartej komunikacji pomiędzy przedsiębiorstwami a konsumentami. W zeszłym roku konkurs także miał miejsce a nagrodzone firmy to Blog Sensors (w kategorii blogi młode), Blog mBank (kategoria blogi dojrzałe) oraz Blog E-lady (blogi profesjonalne).
W tym roku konkurencja będzie zapewne dużo większa, ze względu na coraz lepszą edukację firm i ich właścicieli z zakresu komunikacji internetowej i wykorzystania social media, pojawi się również nowa kategoria – Blog instytucji. My jako grupa Pressiton prowadzimy bloga od ponad 3 m-cy, upatrujemy w tym narzędziu szans na bardzo dobrą komunikację wewnętrzną, jak również z otoczeniem naszej firmy. Stąd zaangażowanie w ten projekt i częste aktualizacje wpisów. Jako że pojawia się szansa na zaprezentowanie naszej działalności związanej z blogiem szerszej publice – staniemy w szranki z innymi blogami firmowymi w kategorii blogi młode. Jesteśmy bardzo pozytywnie nastawieni do tego konkursu i traktujemy go jako możliwość uzyskania rzeczowej opinii na temat naszego bloga, a także konstruktywnej krytyki, która pozwoli nam być lepszymi w tej dziedzinie. Wszystkim firmom, które zgłaszają swoje blogi w tym konkursie – życzymy powodzenia i gratulujemy otwartości na nowe kanały dotarcia i kontaktu z klientami.
Patronami medialnymi tegorocznej edycji konkursu są między innymi:
- Nasza-klasa
- money.pl
- interaktywnie.com
- blox.pl
Blogi patronujące wydarzeniu:
-kaznowski.blox.pl
-think-a-head
Partnerzy:
- opcom
- IAB
Zachęcam do obejrzenia krótkiej aczkolwiek treściwej prezentacji na temat tegorocznego konkursu:
|
Kategoria: ( Tourispol) Autor: Marlena Brzezińska Data: 7 lip 2009
W ostatnich dniach nastąpiły duże zmiany w dziale turystycznym. Jesteśmy w trakcie tworzenia zupełnie nowej strony TOU, która mamy nadzieję, przyczyni się do znaczącego wzrostu sprzedaży wczasów i wycieczek. Koniec kryzysu jest już blisko.Wskazuje na to wzrost sprzedaży wycieczek i wczasów w czerwcu w porównaniu do poprzednich miesięcy. Staramy się nawiązać współpracę z Itaką oraz Scan Holiday. Są to organizatorzy, którzy mają atrakcyjną ofertę wyjazdów i liczymy na to, że dzięki współpracy z nimi zyskamy wielu nowych klientów.
|
Jak przystało na międzynarodową firmę staramy się w każdym aspekcie funkcjonowania nadążyć za międzynarodowymi standardami. W lipcu, w PressitOn Polska, w zakresie działań związanych z zarządzaniem naszymi pracownikami, została zaprojektowana i wprowadzona całkowicie nowa siatka stanowisk. Będzie ona po pierwsze bardziej odzwierciedla pełnione przez pracowników funkcje i zadania, jak również umożliwiała planowanie dla pracowników ścieżek karier i awansów.
Podczas tworzenia nowej siatki stanowisk wzięto pod uwagę po pierwsze wskazówki managerów, a po drugie przyjęto założenie, że kariera nie musi się wiązać tylko i wyłącznie z awansem w kierunku stanowiska kierowniczego, ale także rozwojem jako specjalisty w danej dziedzinie. Każdy pracownik będzie mógł zgodnie z własnym preferencjami rozwijać się na jednej z dwóch możliwych ścieżek – specjalistycznej bądź związanej z zarządzaniem zespołem. Nowa siatka stanowisk to również rezygnacja z dotychczasowej praktyki firmy wynagradzania nie tylko za wiedzę i doświadczenie, ale również za poziom znajomości języka angielskiego. Ponieważ jesteśmy firmą działającą na kilku rynkach (i planujemy podbijanie następnych) uznaliśmy, że znajomość języka angielskiego powinna być standardem. Firma planuje teraz organizację intensywnego kursu z języka angielskiego dla pracowników, aby polepszyć ich umiejętności językowe.
|
Jak powiedział Kirk Douglas, “Człowieka należy oceniać po tym, co w nim najlepsze”, min. po tym jak ciężko pracuje. Ta idea przyświecała z pewnością Działów HR w trakcie tworzenia nowego systemu oceny okresowej pracowników. Jesteśmy właśnie w trakcie pilotażowej oceny. Każdy dział i każde stanowisko będzie posiadało odmienne kryteria oceniania dopasowane stricte do zadań każdego pracownika. Wyboru ocenianych kompetencji dokonuje dział HR przy współpracy z managerami. Kierownicy poszczególnych działów na każdym etapie formułowania nowych kryteriów oceniania będą konsultować swoje pomysły z podległymi pracownikami tak, aby każdy z nich miał realny wpływ na to, co za co będzie oceniany.
Prace nad pełnym wdrożeniem nowego systemu potrwają jeszcze parę miesięcy, natomiast pierwsza pilotażowa ocena odbywa się właśnie w firmie i potrwa jeszcze do przyszłego miesiąca. Polega ona na poprowadzeniu rozmów oceniających przez managerów z ich pracownikami (i dotyczy oceny ich pracy za ostatnie 6 miesięcy), ustaleniu celów do osiągnięcia dla pracowników na okres najbliższych 3 miesięcy oraz określeniem działań rozwojowych dla każdej osoby. Po tym pilotażu pracownicy będą mieli szansę wypowiedzieć się na temat wprowadzonych zmian, a dla kierowników zostaną poprowadzone warsztaty mające pogłębić zdobytą podczas poprzedniego szkolenia wiedzę na temat oceniania pracowników. Atutem nowej oceny jest również fakt, że oprócz opisowej oceny, jaką otrzymają pracownicy – będą mieli również informację, na poziomie jakiego stanowiska znajdują się ich kompetencje, a takie wyniki oraz stopień realizacji celów przy każdej ocenie ułatwi członkom Zarządu podejmowanie decyzji personalnych odnośnie awansowania i przesunięć pracowników na inne stanowiska.
|
Trochę informacji czysto “technicznych” dotyczących procesu przejmowania nieruchomości na rynku amerykańskim.
Proces przejęcia nieruchomości w USA składa się z 3 etapów. Każdy z nich charakteryzuje się innym poziomem ponoszonego ryzyka inwestycyjnego, co przekłada się bezpośrednio na optymalizację korzyści. Wybierając odpowiedni etap w procesie, zgodny z indywidualnymi potrzebami, inwestor jest w stanie zakupić nieruchomość, która spełni wszystkie oczekiwania.

* Pierwszy etap to przedsprzedaż (short sale).
Największą zaletą jest fakt, iż właścicielowi zależy na szybkiej sprzedaży nieruchomości, ze względu na możliwość uniknięcia wpisu do rejestru dłużników i „popsucia” swojej historii kredytowej. Dlatego na tym etapie nabywca może uzyskać najlepszą cenę!
Wadę stanowi natomiast ograniczony czas decyzyjny oraz ryzyko nieuregulowanego stanu prawnego.
* Drugi krok to aukcja
Poprzez którą można dokonać zakupu nieruchomości niejednokrotnie po bardzo atrakcyjnej cenie.
Zdecydowaną wada to płatność 100% ceny w gotówce oraz krótkim czas na ocenę inwestycji.
* Trzeci krok nieruchomości REO (Real Estate Owned)
REO to ostatni etap przejęcia. Nieruchomości te stanowią własność banków i są zdecydowanie najbardziej atrakcyjną inwestycją dla potencjalnego nabywcy!
|
|
|
|