Patrząc choćby na bloga firmowego, nie trudno zauważyć co jest motywem przewodnim ostatniego tygodnia. Pierwsze treningi siatkówki okazały się być wielkim sukcesem i nie dość że zgromadziły wielu chętnych, to okazało się że pracownicy Pressiton wcale nie są stworzeni do pracy za biurkiem, a świetnym przydomkiem jest dla nich PressitonUP. Spotkania na hali cieszą mnie tym bardziej, że nie dość że mogę lepiej poznać kolegów z pracy, to na dodatek mam możliwość uprawiania mojego ulubionego sportu.
Poprzedni tydzień to przede wszystkim powrót do szkoły. Nie tylko dla dzieci ale również dla rodziców pracujących w Pressiton były to emocjonujące chwile. Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego skończyło się lato, co prawda z małym poślizgiem – bo w czwartek – ale jednak pogoda również dała nam to odczuć. Notabene był to pierwszy taki dłuższy pochmurny okres odkąd z Wami jestem.
W poprzednim tygodniu ruszyły również Mistrzostwa Europy mężczyzn w siatkówce, gdzie nasi zawodnicy mimo roszad kadrowych spowodowanych kontuzjami, idą jak burza, odprawiając z kwitkiem kolejnych rywali. Z kompletem zwycięstw trafili do drugiego etapu ME, najbliższe mecz już jutro z obrońcami tytułu.
Podsumowując, minionemu tygodniowi możemy przypisać słowo klucz: siatkówka, a liczbą tygodnia niech będzie 1 – jako pierwszy września, kiedy to rozpoczął się nowy rok szkolny oraz obchodziliśmy 70′tą rocznicę rozpoczęcia II Wojny Światowej.
|
Można by rzec, że rozruch Pressiton’u zakończył się sukcesem. Przetarcie po dłuższej przerwie już za nami. Wczoraj odbył się pierwszy mecz siatkówki pomiędzy pracownikami Pressiton w „Skrawku nieba”. Mecz był bardzo zacięty i potrzebny był tie-break. Piąty set zakończył się stosunkiem punktów 17:15. Tak zacięta gra i wyrównany wynik to świetny prognostyk przed kolejnymi meczami. Jeśli będą chętni to spróbujemy zintensyfikować treningi i grać dwa razy w tygodniu, we wtorki i czwartki.
Jak już doszlifujemy formę to może postaramy się zorganizować jakieś rozgrywki między działowe o puchar Pressiton. Co myślicie o takich rozgrywkach?
Zapraszamy na najbliższy trening również osoby niezdecydowane. Trochę skłonów, podskoków i świetnej zabawy to przepis na dobre samopoczucie i zakwasy.
Podsumowując wczorajszy mecz użyje słów naszego kolegi: lepiej zużywać się niż rdzewieć ; – )
|
No to długi weekend już za nami. Jednak żeby do niego dotrwać, każdy musiał się zmierzyć z czterodniowym tygodniem pracy. Paradoksalnie krótki tydzień, wielu osobom mógł się bardzo ciągnąć, a to ze względu na długo wyczekiwany weekend.
W minionym tygodniu postanowiliśmy o rozpoczęciu nowej serii wpisów na firmowym blogu, regularnie będziemy wpisywać informację o savoir vivre. Mamy nadzieję, że pozytywnie wpłynie to na naszą firmę i każdy jeszcze chętniej pojawi się w poniedziałek o 9 w budynku przy ulicy Wały Dwernickiego.
Tydzień minął pod znakiem konferencji Pressiton, która odbędzie się już w najbliższą środę. Serdecznie wszystkich zapraszamy.
Weekend był podwójnie pozytywny, nie dość że był dłuższy niż zawsze, to pogoda była fantastyczna. Praktycznie w całej Polsce, pogoda pozwoliła na wykorzystanie wolnego czasu w sposób, jaki każdy lubi najbardziej.
Byle do weekendu!
|
03.08.2009
Z początkiem sierpnia załoga Pressiton Polska powiększyła się o kolejną osobę. W Dziale Finansów zakotwiczył Dawid Jarecki. Podpytaliśmy Dawida o pierwsze wrażenia.
„Firma PressItOn nie jest moim pierwszym pracodawcą, ale na pewno pierwszą firmą o tak szybkim tempie rozwoju, na tak wielu płaszczyznach. Tak dynamiczny rozwój nie był by możliwy gdyby nie tworzący go ludzie. Dlatego bardzo się cieszę się na możliwość współpracy z osobami o tak szerokich kwalifikacjach.
Chciałbym wszystkim bardzo serdecznie podziękować za ciepłe przyjęcie.
Pozdrawiam – Dawid
Poza pracą Dawid stara się aktywnie spędzać czas, uprawia sport: głównie koszykówkę i snowboard oraz w miarę możliwości podróżuje. Z nowego pracownika najbardziej cieszy się chyba Gosia Grendysa, która w ostatnim czasie mogła czuć się trochę osamotniona w pokoju : )
|
Właśnie mija tydzień odkąd dołączył do nas stażysta w dziale marketingu. Wojtek, którego już zapewne większość z Was poznała, napisał parę słów o swoich pierwszych dniach
Praca w Pressiton jest pierwszym poważnym sprawdzianem dla mnie, wcześniej podejmowałem różne prace typowo studenckie oraz wychodziłem z własnymi inicjatywami w zakresie organizacji non-profit. Teraz mam okazje działać w zespole niesamowitych ludzi, którzy pracują z pasją i dużym powerem każdego dnia.
Mimo że to dopiero tydzień to już mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony że trafiłem właśnie do Częstochowy. Mam tu możliwość rozwoju i poznania nowych rzeczy, pewnych mechanizmów, których wcześniej nie dostrzegałem. Duży profesjonalizm i świetne zgranie zespołu znacznie ułatwia pracę. Cieszy mnie również fakt, że poszukujemy wyzwań, ambitnych projektów które dają satysfakcję. Liczę, że moja kariera nabierze tempa w Pressiton.
Bardzo chciałbym podziękować wszystkim za ciepłe przyjęcie.
Wojtek
|
W naszej firmie zdarzyły się czasem sytuacje nazywane potocznie gafami..
Nie raz pracownik wchodził na salę konferencyjną, rozsiadał się wygodnie na krzesełku, ale nagle orientował się, że coś nie gra i po chwili konsternacji dochodził do wniosku, że chyba nie powinno go tam być. Na sali konferencyjnej unosił się też kiedyś niepożądany zapach, jak się później okazało pochodzący z zepsutych mleczek do kawy z szafy. W związku ze specyfiką komunikacji w naszej firmie, napisanie na Skypie czegoś nie w tym okienku, również należy do sytuacji bardzo częstych. Do historii przeszła sytuacja, kiedy jeden z pracowników pod wpływem sporej ilości pracy napisał na Skype, że „zaraz będzie krzyczeć, płakać i tupać nogami” i zamiast do innego pracownika wysłał…to do osób z tzw. top management, ale reakcja odbiorcy w postaci uśmiechu uspokoiła sytuację. A co mówią na ten temat pracownicy?
Madzia Zaborniak, z autopsji:
„Uważam, że takie historyjki wpadkowe w pracy zdarzają się lub zdarzyć się mogą wszystkim ( nie tylko blondynkom). Każdemu mogą przytrafić się małe wpadki kiedy ktoś coś bezmyślnie powie a zainteresowane osoby usłyszą to na korytarzu. Mnie osobiście również zdarzyła się mała wpadka… ale zacznijmy od początku:
Każdy w tej firmie we, iż jestem specjalistką od leasingów. Załatwiając leasing ostatniej S klasy z jedną z firm, zdarzyła mi się mała wpadeczka. Mianowicie, rozmawiając z doradca przez telefon omawiałam wszelkie szczegóły transakcji, płatności itd. Ponieważ jednak Pani miała bardzo mało czasu i próbowała mnie zbyć (ja oczywiście się jej nie dałam), bardzo mnie to zirytowało. Moje zdenerwowanie narastało i narastało i po omówieniu wszelkich szczegółów myśląc, że rozmowa się zakończyła, odłożyłam telefon i zaczęłam mówić do kolegi z działu jaka to Pani jest niekompetentna. No i się zaczęło. Ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam, że nie wyłączyłam telefonu a co za tym idzie Pani od leasingów bardzo się nasłuchała jak to ona nie potrafi niczego załatwić. 5 minut później dostałam telefon od tej samej Pani z wyjaśnieniami z starała się wszystko załatwić, ale do tego potrzeba czasu i odrobiny cierpliwości. Oczywiście możecie sobie wyobrazić jak ja się poczułam. Dobrze, ze była to rozmowa telefoniczna bo czułam jak od środka płonę.
Kamil Suski, zasłyszane:
„X (czterdziestolatek): przejdźmy na „Ty”.
Y (dwudziestolatek): hmmm (chwila namysłu)… no nie wiem czy to dobry pomysł, jest Pan ode mnie dużo starszy…
Gaf uniknąć się nie da, czasami nawet sami nie zdajemy sobie z nich sprawy… kiedy więc zrozumiemy, jaka wpadkę zaliczyliśmy, ważne, żeby właściwie zareagować. Nie ma nic gorszego niż nieudolne tłumaczenie się – rozmówca zwykle w takich sytuacjach świetnie potrafi wyczuć kłamstwo. O wiele lepszym rozwiązaniem jest zdobyć się na odwagę i zwyczajnie przeprosić. Zwykle pomaga.”
Robert Kurzak, Dział IT:
Praca jest miejscem, w którym należy przestrzegać pewnych ustalonych reguł i zasad. Przede wszystkim powinno skupić się na pracy i starać się wykonać ją najlepiej jak tylko się umie. Oczywiście nie da się uniknąć wpadek, ponieważ każdy z nas jest tylko człowiekiem, który nie jest istota nieomylną. Jest wiadome, iż uczymy się całe życie. Najlepiej uczymy się na własnych błędach, ponieważ ich konsekwencje czujemy sami na sobie.Co do obowiązków w pracy – należy planować zadania z zapasem czasu na ewentualne niespodzianki których czasami nie sposób przewidzieć.
Jeśli chodzi o “obgadywanie” innych współpracowników lub nawet krytykowanie słabości innych – to jest to moim zdaniem dziecinne i niepoważne a w dalszej perspektywie – nudne. Pomijam fakt, iż tego typu zachowanie, nie powinno mieć miejsca w pracy – choć, jak wiemy, nie do uniknięcia. Praca to miejsce gdzie powinny się liczyć kompetencje i profesjonalizm a reszta rzeczy pomijana. Jeżeli mamy jakieś zastrzeżenia do współpracownika – najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa w cztery oczy. Jeżeli ona nie przynosi rezultatów – pozostaje już tylko zwrócić się do przełożonego o interwencję.
Oczywiście w firmach pracują ludzie dorośli – nie ma co do tego wątpliwości. Człowiek dorosły jest odpowiedzialny za swoje czyny i umie się przyznać do błędów. Kłamstwo rodzi kolejne kłamstwo. Szczerość i wyłożenie “kawy na ławę” jest najlepszą formą załagodzenia sytuacji kryzysowej. Oczywiście musimy mieć w zanadrzu gotowy plan naprawienie sytuacji – aby przedstawić rozwiązanie pozostałym pracownikom. Słowo – przepraszam – jest właściwym słowem – żadne “sorry” – jesteśmy w Polsce. Osobiście miałem kilka sytuacji kryzysowych(chyba jak każdy) ale starałem się otwarcie rozwiązać problem i ponieść konsekwencję swoich błędów. Lepiej spytać się 4 razy niż popełnić błąd. Lubię czyste sytuację.
|
Jak przystało na międzynarodową firmę staramy się w każdym aspekcie funkcjonowania nadążyć za międzynarodowymi standardami. W lipcu, w PressitOn Polska, w zakresie działań związanych z zarządzaniem naszymi pracownikami, została zaprojektowana i wprowadzona całkowicie nowa siatka stanowisk. Będzie ona po pierwsze bardziej odzwierciedla pełnione przez pracowników funkcje i zadania, jak również umożliwiała planowanie dla pracowników ścieżek karier i awansów.
Podczas tworzenia nowej siatki stanowisk wzięto pod uwagę po pierwsze wskazówki managerów, a po drugie przyjęto założenie, że kariera nie musi się wiązać tylko i wyłącznie z awansem w kierunku stanowiska kierowniczego, ale także rozwojem jako specjalisty w danej dziedzinie. Każdy pracownik będzie mógł zgodnie z własnym preferencjami rozwijać się na jednej z dwóch możliwych ścieżek – specjalistycznej bądź związanej z zarządzaniem zespołem. Nowa siatka stanowisk to również rezygnacja z dotychczasowej praktyki firmy wynagradzania nie tylko za wiedzę i doświadczenie, ale również za poziom znajomości języka angielskiego. Ponieważ jesteśmy firmą działającą na kilku rynkach (i planujemy podbijanie następnych) uznaliśmy, że znajomość języka angielskiego powinna być standardem. Firma planuje teraz organizację intensywnego kursu z języka angielskiego dla pracowników, aby polepszyć ich umiejętności językowe.
|
Wśród pracowników (autor pragnie pozostać anonimowy; ) powstał pomysł stworzenia wewnętrznej bazy wiedzy dla wszystkich pracowników – miejsca, w którym każdy z nas mógłby umieszczać linki do interesujących stron, e-booki, materiały, opracowania i wszelkie możliwe źródła wiedzy na każdy temat. Pomimo wszechogarniających wieści o kryzysie na rynku – rozwijać się trzeba, toteż powstała inicjatywa wzajemnego dzielenia się wiedzą przez samych pracowników, a będzie to możliwe właśnie dzięki stworzeniu naszej wewnętrznej encyklopedii. O kształcie i funkcjonalnościach zadecydujecie Wy, jeśli tylko będziecie chcieli wypowiedzieć się już wkrótce w ankiecie.
A w dalszych planach… ponieważ niektórzy z Was nie mogą się odnaleźć wśród gąszczu twarzy, imion, działów naszej firmy w kuluarach powstał pomysł na stworzenie zakładki w naszych modułach, w których umieszczalibyśmy dokładne informacje na temat każdego pracownika, jego / jej zakresu obowiązków, ciekawe informacje na temat hobby, zainteresowań – wszystko, co pozwoli nowym pracownikom odnaleźć się w firmie, starszym stażem poznać lepiej tych, z którymi pracują za ścianą czy w innej części budynku, a każdemu z nas uniknąć chaosu jaki czasem się zdarza, a który się zwie „kto się tym w ogóle zajmuje?” ; ) Wasze uwagi i pomysły związane z nowym modułem będzie można zgłaszać już wkrótce…
|
W dniach 28-29 mają br. w Ministerstwie Infrastruktury w Warszawie Marcin Roj zdał z wynikiem pozytywnym egzamin z zakresu wyceny nieruchomości uzyskując tym samym tytuł rzeczoznawcy majątkowego.
Po zakończeniu formalnej procedury otrzyma on wszelkie dokumenty potwierdzające nadanie państwowej licencji zawodowej, która uprawniać będzie do wyceny nieruchomości i sporządzania operatów szacunkowych na terenie całej Polski.
Wierzymy, że zdobyte przez Marcina uprawnienia przyczynią się jak najszybciej do rozszerzenia zakresu usług oferowanych naszym kontrahentom przez firmę Pressiton Polska, a przez to do rozwoju całej grupy.
———————————————————————————–
Kolejna broniąca się osoba w tym miesiącu jest Kamila Barszcz z Działu MR. 20 czerwca zakończyła się jej przygoda ze studiami podyplomowymi na kierunku Public Relations w Wyższej Szkole Europejskiej im. Tischnera w Krakowie. Obrona polegała na przygotowaniu z grupą 20 osób wspólnej prezentacji, co wymagało wiele wysiłku, kilku nieprzespanych nocy, setek godzin dyskusji przez telefon i na gg oraz wymiany tysiąca maili. Na szczęście efekt końcowy był bardzo zadowalający – komisja była zachwycona przygotowaniem i świetnymi pomysłami grupy.
Co do ogólnego wrażenia Kamili odnośnie samej uczelni oraz poziomu studiów – WSE zasługuje według niej na 5, więc zapraszamy, ze spokojnym sumieniem, do skorzystania z usług wszystkich pracowników.
Kamili oczywiście gratulujemy kolejnej ciekawej pozycji w CV : )
———————————————————————————–
W naszej ekipie pojawił się również kolejny magister
Janusz Rygał, z Działu IT obronił kilka dni temu pracę pt. “Rozpoznanie głębi obrazu na podstawie sekwencji zdjęć” (z ang. “Image depth recognition using image sequence”).Na dyplomie oczywiście ma piąteczkę.
W ramach obrony Janusz napisał również program 3D Recognizer, który (przy użyciu algorytmu napisanego przez niego) na podstawie dwóch zdjęć generuje obraz 3D.
Janusz przez 5 lat studiował dziennie Informatykę, specjalność Inżynieria Oprogramowania i Systemy Informatyczne, na Wydziale Inżynierii Mechanicznej i Informatyki, jednocześnie od końca 3 roku studiów, pracuje dla Pressiton, zatem jeszcze większe gratulacje za pracowitość, wytrwałość i umiejętność pogodzenia nauki z pracą!
3d Recognizer Janusza :



|
Aktualnie prowadzimy rozmowy z 6 zainteresowanymi klientami, którzy trafili do nas po obejrzeniu dwóch odcinków programu RWN w TV Biznes. Pierwszy odcinek programu został wyświetlony w internecie 14 600 razy. Codziennie mamy zapytania mailowe i telefoniczne. Zawsze prowadzimy analizę źródeł dotarcia do nas. W ostatnim czasie klienci trafiają do nas przede wszystkim po obejrzeniu programu, ale również po przeczytaniu artykułów, które pisze dział MR i które umieszczamy sukcesywnie na prestiżowych portalach (bankier.pl, money.pl i wiele innych).
Widzimy, że nasze działania przynoszą konkretne efekty. Monitorujemy stale statystyki i źródła wejść na stronę Pressiton Estate. Po obejrzeniu programu liczba wejść znacznie się zwiększyła. Klienci wyszukują nas w Google po nazwie Pressiton Estate czasem z dopiskiem Polska, co wynika z tego, że oglądali program i szukają nas w Internecie.
Najważniejsze,jesteśmy w stałym kontakcie z klientami i wysyłalmy im aktualne i dobrze dobrane oferty, bowiem ich satysfakcja musi być dla nas priorytetem. Stąd konieczność otrzymywania dobrych propozycji od naszych pracowników w USAw oparciu o wytyczne zainteresowanych klientów.
|
Bieżące informacje z działu doradztwa finansowego:

W ostatnim czasie zauważamy zwiększone zainteresowanie portalem Pressiton Finance. Widoczne jest to w raportach statystycznych Google Analytics, za pomocą których możemy się dowiedzieć z jakich krajów, a nawet miast pochodzą internauci odwiedzający naszą stronę. Dzięki temu raportowi otrzymujemy informacje między innymi na temat ilości i częstotliwości przeglądanych stron, średniego czasu pozostawania użytkownika na stronie, źródła wejścia (odwiedziny bezpośrednie, przekierowanie z innych stron, użycie wyszukiwarki internetowej). Zwiększona ilość przeglądanych stron podczas jednej wizyty, dłuższy średni czas przebywania na stronie, większy procent użytkowników powracających oraz niższy wskaźnik odrzuceń świadczą pozytywnie o naszej stronie. Ponadto bezpośrednim potwierdzeniem zainteresowania portalem jest wzrost liczby ogłoszeń w bazie Pressiton Finance. W ostatnim czasie otrzymaliśmy też nowe zapytania o przeprowadzenie transakcji sprzedaży przedsiębiorstw. Aktualnie ustalane są warunki współpracy w zakresie sprzedaży firmy z branży pościelowej oraz pensjonatu.
Jak widać w Pressiton Finance jest silna orientacja na cel i działania
|
|
|
|